wtorek, 12 grudnia 2017 . [ kurs walut ] [ pkt.pl ] [ pkp.pl ] [ kontakt ] [ promocja ] [ rss ]
ZABRZEG.net.pl
:: Strona główna
:: Zabrzeg
:: Instytucje
:: Sport
:: Kultura
:: Zdrowie
:: Komunikacja
:: Wyszukiwarka
:: Plan 2008-2015

:: Kontakt
:: Mapa serwisu
:: Linki
:: Promocja
:: Strony Cz-Dz
:: Forum
:: Taroki
:: Memoriał
:: Pogoda






CzechoBiznes.pl // internetowy katalog firm





Bookmark and Share

CIEKAWOSTKI ZABRZESKIE



Po uruchomieniu kopalni "Silesia" w Czechowicach i w okresie drążenia chodników i szybów, wykopany urobek - kamień i łupek z przerostami węgla - wywożono wagonami do Zabrzega. Wagony rozładowano wzdłuż linii toru kolejowego w Czarnolesiu. Po zorientowaniu się mieszkańców Zabrzega, że z tego urobku można wybrać dobry węgiel, zaczęto hałdę eksploatować. Kopano doły i jamy do głębokości 2 m, a wybrany węgiel ładowano na przygotowane obok jamy wózki ręczne. Zajęcie to, które uprawiali bezrobotni młodzieńcy i młodzież szkolna starszych klas, nazywano wydobywaniem "bery". Kopacze sprzedawali urobek mieszkańcom po niższej cenie od ceny sprzedawanej w składzie węgla, co było korzystne i dla bezrobotnych, i dla biedniejszej ludności.



W roku 1921 od iskry lokomotywy pociągu, zapalił się las przy trasie linii kolejowej Bogumin-Dziedzice, w rejonie Chybie-Zabrzeg. Panujące susza spowodowała, że ogień rozprzestrzenił się szybko; objął ok. 800 ha lasu księcia Sułkowskiego i przeniósł się na zabudowania Zabrzega. Spaliło się wtedy 14 budynków mieszkalnych, wiele zabudowań gospodarczych wraz z polami, sprzętem a nawet inwentarzem żywym. Po pożarze, mieszkańcy Zabrzega uporządkowali pogorzelisko, usuwano powalone i na pół spalone drzewa, wykopywano pniaki i korzenie rosnących tam przed pożarem świerków i sosen. Był to materiał przydatny do palenia w piecach kuchennych i nie tylko. Wiele tego drewna po jego rozrobieniu na mniejsze kawałki, zostało użyte przez mieszkańców Zabrzega i okolicznych wsi do wypalania cegły, wykopywanej systemem gospodarczym. Po uporządkowaniu wypalonego terenu lasu, na tym urodzajnym podłożu popiołu drzewnego wyrosła masowo wierzbówka kiprzyca. Roślina ta o długich, wąskich liściach, podobnych do liści niektórych wierzb (stąd pochodzi polska nazwa tej rośliny), jest byliną o łodygach dorastających do 1.2 m wysokości, zakończonych na szczycie stożkowatym gronem karminowych kwiatów, które rozwijają się w lipcu i w sierpniu. W poradniku pszczelarskim tak napisano o tej roślinie: "wierzbówka kiprzyca rośnie na porębach i pogorzeliskach leśnych, nieraz w dużych skupiskach. Należy do najlepszych roślin miododajnych i tam gdzie występuje na większych przestrzeniach, może dać duże zbiory miodu". Potwierdza to Józef Grygierczyk zamieszkały w Zabrzegu przy ul. Grzybowej Nr 23. Ze swoich chłopięcych lat pamięta on, że jego ojciec Jan 1882-1973 założył wtedy pasiekę i zbiory miodu miał tak duże, że miód przechowywał nie w słojach, lecz w kilkunastu wiadrach i wszystkich wolnych w domu naczyniach. Według opowiadań innych starszych zabrzeżan, falująca na tym pogorzelisku pod wpływem wiatru wierzbówka kiprzyca, sprawiała wrażenie falowania czerwonych płomieni olbrzymiego pożaru, tyle, że bez dymu. W cytowanym poradniku na stronie 124 podano, że: z "1 ha porośniętego wierzbówką wydajność miodu zbieranego przez pszczoły wynosić może do 600 kg". Oznacza to, że z powierzchni 800 ha wypalonego lasu w Zabrzegu porośniętego wierzbówką ilość miodu możliwa do zebrania z tak dużego areału, mogła wynieść wtedy (800 ha x 600kg = 480 000 kg).



Po pewnym czasie, na wypalonym terenie lasu podjęto pracę nowych nasadzeń drzew szpilkowych. Świerki i sosny szybko rosły wśród młodego lasu brzozowego, wyrastającego z samo zasiania. Młodnik lasu brzozowego i świerkowo-sosnowego na podłożu mchu, stanowił doskonałe środowisko dla masowego porastania grzybów, głównie: koźlarza czerwonego i koźlarza babki. Zabrzeskie nazwy tych grzybów to: polok, brzoziak, kozak. Mieszkańcy masowo zbierali grzyby, wokół jednej brzozy rosło co najmniej kilka lub kilkanaście dorodnych czerwonych "poloków". Grzyby te, oprócz użycia na własne potrzeby, sprzedawane były na jarmarkach w Czechowicach, w Pszczynie i w Bielsku.



Dnia 13 czerwca 1946 r. nawiedziła Zabrzeg potężna burza z huraganem (trąba powietrzna). W lesie obok istniejącej dziś wieży triangulacyjnej grube świerk łamały się w połowie jak zapałki. Z czterech budynków mieszkalnych huragan zerwał dachy i poniósł je na odległość do 500 m. Był wtedy jeden wypadek śmiertelny.



Po I wojnie światowej, kiedy mężczyźni z Zabrzega zmobilizowani do wojska austriackiego, zaczęli wracać do swoich domów, rozpowszechniła się wśród mieszkańców gra w "taroka". Była to gra popularna w Austrii, rozpowszechniona przez Austriaków wśród żołnierzy różnych narodowości. Oprócz popularności tej gry w samej Austrii, a zwłaszcza w Wiedniu, gra w "taroka" przyjęła się na Śląsku Cieszyńskim i na Morawach, zwłaszcza kiedy w Czechosłowacji powstały wytwórnie kart do gry w "taroka" i tam można się było w te karty zaopatrzyć. Tak jak na Górnym Śląsku popularna jest gra w "skata", tak na Śląsku Cieszyńskim jest nią gra w "taroka".



Dnia 21 marca 1998 r. odbyły się w sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Zabrzegu pierwsze Mistrzostwa Polski gry w taroka pod patronatem burmistrza Czechowic-Dziedzic inż. Jana Bergera. Na zawody te przyjechało 40 zawodników: z Bronowa, Bestwiny Brzeszcz, Czechowic-Dziedzic, Ligoty, Skoczowa, Zabrzega, a także pięciu z Czech, z miejscowości Orłowa.



Zabrzeg i w ogóle cały "Żabi kraj" nawiedzany był prawie co roku przez powodzie. Rozlewające się szeroko poza koryto wody rzeki Wisły porywały ze sobą ławice ryb, które, gdy woda zaczęła wracać do koryt, niekiedy nie zdążyły wrócić do rzeki i pozostawały w zagłębieniach terenu oraz w rowach i potokach. Po jednej z takich powodzi w 1934 roku mieszkańcy Zabrzega złowili w potoku "Leśnicy" suma, którego załadowano na wóz chłopski do tzw. "gnojnic". Sum był tak długi, że jego ogon podczas jazdy wozem dotykał drogi. Suma zawieziono do Bielska i sprzedano tam jednej z restauracji.



Zabrzeg, kiedy rzeka Wisła w latach 1742-1918 była granicą między Prusami (Cesarstwem Niemieckim), a Austrią (Austro-Węgrami) odwiedzany był przez mieszkańców osiedlonych po lewej stronie Wisły, czyli w Prusach. Częstymi gośćmi byli pensjonariusze leczący się w Goczałkowicach-Zdroju. Przeprawiał ich na austriacki brzeg Wisły promem "na przewozie" przewoźnik Jan Kuś. Później kierowali się na posiłek do gospody. Właściciel gospody - Żyd Zygfryd Gichner - miał umowę z gospodarzem mieszkającym nad samą Wisłą, że będzie stale przechowywał w skrzyni, przywiązanej liną do pala wbitego na brzegu, zapas szlachetnych ryb, jak szczupaki, liny, karpie, węgorze, okonie. Skrzynia przywiązana na linie pływała po wodzie, a jej wieko zamykane było na kłódkę. W razie odwiedzin restauracji przez letników, restaurator posyłał gońca do gospodarza z poleceniem, jakie i ile ryb ma wydobyć ze skrzyni i przesłać gońcem do gospody. W zależności od życzenia klientów, gospodzki serwował im świeżo sporządzoną pieczeń z ryby.



Rzeka Wisła, oprócz szkód, które wyrządzała w czasach powodzi, dawała mieszkańcom Zabrzega pewne korzyści, w postaci użyźniania pól urodzajnym namułem i wspaniałego piasku, nanoszonego prądem rzeki. Piasek ten idealnie czysty, nadawał się doskonale do wykonywania szlachetnych tynków wewnętrznych. Wiele fur tego piasku, gospodarze posiadający zaprzęgi konne, zawieźli do Bielska i Białej w czasie ich intensywnej rozbudowy.



W pierwszych latach okupacji hitlerowskiej, Górnośląska Spółka Budowlana z Katowic zatrudniała w Zabrzegu brygadę 5 ludzi do prac leśnych. Praca polegała na obcinaniu gałęzi wszystkich rosnących tu brzóz. Gałęzie obcinano meczetami, drobne gałęzie wiązano w bale, wywożono na stację kolejową a Zabrzegu i tam na rampie załadowczej ładowano do wagonów. Przypuszcza się, że obcięte gałązki brzóz wywożono do wytwórni mioteł brzozowych.



Z okresu, kiedy Śląsk Cieszyński i "Żabi kraj" były w granicach cesarstwa Austrii zachowały się dwa kamienie. Na pierwszym podana jest odległość od Wiednia 322 km. Drugi kamień był kamieniem granicznym na rzece Wiśle pomiędzy Prusami (później Cesarstwem Niemieckim) a Cesarstwem Austriackim w latach od 1742-1918. Od zakończenia I wojny światowej, gdy granice zostały zmienione, przestał on pełnić swoją dotychczasową rolę. Kamień ten długie lata przeleżał na posesji Jana Kusia . Odkryty w roku 1997, gdy doceniono jego wartość historyczną, przeniesiony i ustawiony został na cmentarzu w Zabrzegu. W okresie, kiedy nadleśniczym w lasach księcia Sułkowskiego był w Zabrzegu Franciszek Butscher, w latach 1926-1928 nawiedziła młode lasy świerkowe plaga gąsienic, zżerających igliwie młodych świerków. Sułowski zarządził zbieranie gąsienic za odpłatnością - 2 halerze za 5 gąsienic. Nadleśniczy ogłosił w szkole warunki odpłatności za zebrane gąsienice. Młodzież szkolna - prawie wszyscy chłopcy - zgłosiła się do zbiórki a nadleśniczy wyznaczył jej rejony szczególnie zagrożone. Franciszek Butscher osobiście odbierał naczynia z zebranymi gąsienicami, przeliczał je i wypłacał każdemu należną zapłatę. Chłopcy, aby pochwalić się w domu, ile zapracowali pieniędzy u nadleśniczego, tak sprytnie urządzali się, że po przeliczeniu gąsienic, zdołali przemycić policzone gąsienice kolegom stojącym w kolejce za drzwiami. W ten sposób, nabierali nadleśniczego, który za jedną gąsienicę płacił dzieciom kilka razy. Ale że ogólna bieda, a książę Sułkowski - bardzo bogaty, oni zaś otrzymane pieniądze oddawali matce, to mamy nadzieję, że przewinienie będzie im odpuszczone.



Jako ciekawostkę dla czytelników zmotoryzowanych podajemy ilość samochodów w Zabrzegu od 1939 r. w przedziałach 10-letnich, na roku1997 kończąc.

Ilość samochodów

w 1939 roku...............1

w 1950 roku...............2

w 1960 roku...............6

w 1970 roku..............30

w 1980 roku.............203

w 1990 roku.............525

w 1997 roku.............1013 (w tym 338 dostawczych i ciężarowych)

Informacja, w znacznej części oparta jest na książce "Zabrzeg i jego mieszkańcy dawniej i dziś na fotografii" Czechowice - Zabrzeg 1998 r.





wyszukaj połączenie PKP
z:
do:
data:
godzina:
walutakupnosprzedaż
1 USD3,53813,6095
1 EUR4,15944,2434
1 CHF3,55863,6304
1 GBP4,74814,8441
źródło: NBP.pl więcej...
firma, produkt, usługa...

miejscowość, powiat...

Prawa autorskie do większości materiałów i wiadomości zamieszczonych w serwisie należą do redakcji portalu. . . . . . [ góra ]
SPAM STOP! | Copyright © 2005-2009 by djh & Mooris | web@zabrzeg.net.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone! | Polityka prywatności | agencja interaktywna, projektowanie stron internetowych